Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Nie wolno traktować kobiet jak pięcioletnich dziewczynek (...). Kto ma zatem decydować o tym, czy warunki życia kobiety są trudne, i o tym, czy jej osobiste powody są ważne czy nieważne? (...) Dyskusja o aborcji - i to nie jest żadne odkrycie z mojej strony - jest też dyskusją o demokracji i o tym, jak my sobie wyobrażamy zorganizowanie społeczeństwa i państwa. Czy chcemy imać się represyjnych metod, czy państwo ma kontrolować życie prywatne ludzi, czy ma kontrolować ich seksualność, czy ma decydować o macierzyństwie, czy ma mówić kobietom, jakie mają brać pigułki? Czy mają - przepraszam, znowu powiem - wkładki domaciczne? Czy o tym mają decydować ministrowie? Czy mają się spotykać na szczeblu premiera i o takich sprawach decydować? 
(...) Nie twierdzę, że istota, którą kobieta w sobie nosi, zarodek, embrion czy potem płód, nie jest żywą istotą. To jest istota żywa, ale nie wiem, naprawdę uczciwie mówiąc nie wiem, od kiedy staje się ona człowiekiem. Przypuszczam, że prawie nikt z nas tego nie wie. Natomiast gdy wierzymy, że tak jest, to jest co innego, to jest kwestia wiary. Wiem natomiast, że kobieta, która nosi tę istotę, jest człowiekiem i kiedy następuje kolizja interesów między tą istotą, którą kobieta ma w sobie, a nią, to wybieram tę, która już jest, która jest narodzona, żyje i przeżywa dramat i dlatego tak sobie wyobrażam rozstrzygnięcie tej sprawy w ustawodawstwie państwowym".
— Barbara Labuda, 1994

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl